Obrazy zaginione



Zamoyski pod Byczyną. Kopia obrazu tutaj.

Zamoyski pod Byczyną;
1884 rok.

Płótno, 191 X 315. Sygn. /. Matejko 1884.
Zamówiony w 1883 i zakupiony od artysty przez hr.Jana Zamoyskiego. Co najmniej do 1943 znajdował się w Kozłówce koło Lubartowa, majątku Aleksandra Zamoyskiego. Przewieziony do Warszawy na przełomie 1943 i 1944, wraz z tamtejszymi zbiorami, spłonął.

Po śmierci Stefana Batorego pretendentami do tronu polskiego byli: Zygmunt III Waza, popierany przez stronnictwo kanclerza i hetmana Jana Zamoyskiego, oraz arcyksiążę austriacki Maksymilian III, proponowany przez marszałka nadwornego Andrzeja Zborowskiego i jego stronników. Po wyborze na króla Zygmunta III, Maksymilian wkroczył z wojskiem do Polski; kampanię przeciwko niemu zorganizował hetman Zamoyski, zwyciężając przeciwnika w 1588 w bitwie pod Byczyną.
Matejko przedstawił chwilę poddania się arcyksięcia Zamoyskiemu; dzieje się to na zwodzonym moście przed otwartą bramą miasta. W centrum obrazu dwaj przeciwnicy na koniach: z lewej, na
siwym, niespokojnym rumaku Maksymilian oddaje zwycięzcy szablę odwracając od niego głowę, z prawej hetman Zamoyski na ciemnym koniu sięga po szablę arcyksięcia, patrząc nań uważnie. Za nim konno jego stronnicy: dumny i urodziwy Baltazar Batory, spowinowacony z Zamoyskimi; na prawo od niego, przy krawędzi obrazu, pułkownik husarii Mikołaj Urowiecki i starosta wieluński Aleksander Koniecpolski owódca Kozaków i Węgrów.Poniżej stojący rycerz ze zdobytą chorągwią niemiecką, obok zaś szlachcic przeglądający szkatułę z dokumentami. Lewą stronę obrazu wypełniają postacie stronników Maksymiliana: tuż przy nim,także na koniu, w rycerskim stroju dowódca wojsk niemieckich Erazm Lichtenstein, obok, z lewej,zsiada z konia biskup kijowski Jakub Woroniecki.Przed jeźdźcami stoją: tuż przy saniach zamyślony Stanisław Sędziwoj Czamkowski, obok niego, tyłem do widza, wojewoda poznański Andrzej Zborowski, patrzący z gniewem na Zamoyskiego, tuż przy nim w pozycji półklęczącej Stanisław Drohojowski, starosta przemyski, składa swoją szablę na ziemi. Stronników Maksymiliana otaczają Kozacy z wymierzonymi w nich muszkietami. W prześwicie bramy zarysy miasta.
Według Gorzkowskiego w powszechnej opinii [Jan] Zamoyski chciał mieć ten
obraz z powodu wyjątkowego zdarzenia: nie uzyskał on w Wiedniu prawa do bywania w pałacu cesarskim w Burgu, a to tak go rozdrażniło, że umyślnie zamówił obraz, w którym jego przodkowie trzymali w swym domu zakładnika z rodziny cesarskiej.
W 1944 r. ówczesna właścicielka Jadwiga Zamoyska opuściła pałac w Kozłówce, uciekając przed Rosjanami z dwójką młodszych dzieci (jej mąż Aleksander od 1941 r. więziony przez Niemców trafił do Oświęcimia, potem do Dachau, starszy syn Adam był żołnierzem AK). Zabrała ze sobą wiele cennych mebli i obrazów (wśród nich płótno Jana Matejki "Jan Zamoyski pod Byczyną") i umieściła je w Warszawie. Prawie wszystkie spłonęły w Powstaniu. Czytaj tu.

Abdykacja Jana Kazimierza 1892

Abdykacja Jana Kazimierza;
1892 rok.


Podkończony szkic olejny do nie wykonanego obrazu. Płótno, 73 x 113 cm. Sygn. z lewej u dołu: Jan Matejko r.p. 1892
Jeszcze w 1894 był wlasnością rodziny Matejki. W 1903 kupił go z wystawy  w TZSP w Warszawie Józef Rosenblat. W 1918 znajdował się w zbiorach Edwarda Rejchera w Wiedniu, a w 1928 w Domu Sztuki w Warszawie.

Król Jan Kazimierz przytłoczony ogromem klęsk, jakie spadły na kraj ,zrzekł się korony i 16 września 1668 roku podpisal akt abdykacji. Obraz przedstawia Salę Sejmową Zamku Warsazwskiego, ozdobioną gobelinami.
Pośrodku, na tle gobelinu z godłem panstwa i ziemi Rzeczypospolitej, pusty tron królewski. Obok, przy stole, na którym złożono insygnia wladzy, siedzi zamyślony król. Stojący za nim kanclerz wielki koronny i prymas arcybiskup gnieźnieński Mikolaj Prażmowski, czyta akt abdykacji. Pośrodku , na pierwszym planie, klęczący książę Dymitr Wiśniowiecki z kasztelanem Stanisławem Warszyckim błagają krola o zmianę decyzji. Z lewej strony obrazu: ( nieżyjący juz wówczas ) generał artylerii koronnej i admirał floty holenderskiej Krzysztof Arciszewski, podkanclerzy Jędrzej Olszewski,biskup krakowski ,Andzrej Trzebicki, biskup wilenski Marcin Bialozór i (zmarły wczwśniej) strażnik koronny,Smuel Łaszcz w delii podbitej wyrokami banicji, nakladajacy czapę na glowę; obok niego Aleksander Koniecpolski, za stołem Jan Opaliński i Hieronim Radziejowski.Z prawej strony, za stołem z regaliami:Michał Korybut Wiśniowiecki,hetman Jan Sobieski, obok Gerard Denhoff, Jan Andrzej Morsztyn, Wacław Leszczyński, kanclerz Wielkiego Księstwa Litewskiego Krzysztow Pac, Marcin Michał Dębski, kasztelan kijowski Hieronim Kuropatnicki i wojewoda kijowski Michał Stanisławski.
W tle obrazu z prawej - gobelin przedstawiający sceny z koniem trojańskim i Eneaszem, z lewej - gobelin symbolicznym przedstawieniem rzezi niewiniątek.

Odsiecz króla Jana Sobieskiego pod Wiedniem - Szkic do obrazu 1879

 Odsiecz króla Jana Sobieskiego pod Wiedniem; 1879 rok.


Szkic podkończony. Płótno (lub deska), 59 x 104.
Sygn. z prawej u dołu: Jan Matejko 1879.

Dar artysty na sieroty pozostałe po spaleniu się 1881 Ringtheatru w Wiedniu. Wystawiony tamże na lisytację, nie uzyskał odpowiedniej ceny, wobec czego sam Matejko zapłacil zań 2000 guldenów i obraz odebrał. W 1883 kupiony przez Bronislawa Czajkowskiego na Ukrainie [wg Tarnowskiego jn.mylnie: przez Włodkowicza w Krakowie]; znajdował się potem w zbiorach Dzieduszyckich we Lwowie (co najmniej w latach 1909 - 1912 był wlasnością hr.Włodzimierzowej Dzieduszyckiej) Zakupiony przez Komunalny Bank Kredytowy w Poznaniu i w 1932 darowny Muzeum Wielkopolskiemu w Poznaniu, nr inw.67/1932. Zaginął w czasie II wojny światowej. Obraz przedstawia natarcie husarii pędzącej na obóz turecki. Prowadzi ja sam król, umiesczony centralnie, na siwym (lub cisawym) koniu; w prawej dloni szabla, zmiótł własnie głowę chorążego, w lewej - wyrwany z ręki zielony sztandar proroka. Z prawej strony pod baldachimem, wśród kłębiących się w popłochu postaci i koni, Kara Mustafa i chan z otoczeniem zmierzają do ucieczki. Nieco głębiej namioty tureckie i po środku w tle zarys Wiednia z wieżą katedry św. Szczepana. Po stronie chrześcijan, z lewej u góry, ognisty krzyż, z prawej - nad obozem tureckim - złowiescze ptaki. Według zapisu na przedwojennej karcie inwentarzowej Muzeum Wielkopolskiego w Poznaniu, obraz był utrzymany w mocnych ciepłych barwach, a strój króla w kolorze niebieskim.
Biorąc pod uwagę rok powstania tego szkicowego obrazu, zbieżny z datami dwóch zachowanych szkiców olejnych związanych z bitwą wiedeńską wg których powstał obraz znajdujacy sie w Muzeum Watykańskim, można przypuszczać iż była to próba innej malarskiej wizji wielkiego zwycięstwa.
Ostatecznie nie sama bitwa, lecz chwila po niej zrealizowana została w wielkim płótnie, namalowanym na rocznicę wydarzenia.

Władyslaw IV pod Smoleńskiem

Władyslaw IV pod Smoleńskiem 1893 rok.


Szkic. Deska, 45 x 73. Nie sygn.
Był własnością rodziny Matejki jeszcze w 1893. Co najmniej od 1897 w posiadaniu hr. Branickich w Wilanowie. Zaginiony w czasie II wojny światowej.

W 1633 wojska polskie pod dowództwem nowo obranego króla Władysława IV przybyły na odsiecz Smoleńska (zdobytego uprze¬dnio przez Polaków w 1611), od dziesięciu miesięcy obleganego przez wojska moskiewskie. Kampania została zakończona podpisaniem pokoju w Polanowie w 1634.Pośrodku obrazu, na tle pejzażu zimowego, król na siwym koniu przyjmuje poddanie się wodzów moskiewskich: Prezorowa, Izmaiłów, Michała Szeina i Niemca Lehla, oraz składanie chorągwi. Za królem, na koniach, hetman wielki litewski Krzysztof Radziwiłł, wojewoda smoleński Aleksander Gosiewski, Aleksander Kazanowski (późniejszy wojewoda bracławski), brat króla Jan Kazimierz i kanclerz wielki koronny Jakub Zadzik. Na pierwszym planie z lewej strony oparty o armatę Krzysztof Arciszewski ogląda plany oblężenia Smoleńska. Wokoło tłum rycerstwa polskiego, przeważnie husarii, z lasem sztandarów na tle nieba. W głębi z prawej widok Smoleńska.

Ks.Zofia Szczecińska w obozie Kazimierza Jagiellończyka

Księżna Zofia szczecińska w obozie Kazimierza Jagiellończyka 1881 rok.


Płótno? (deska?)
Zamówiony i zakupiony od artysty przez Konstantego Wołłodkowicza z Odessy; znajdował się u niego jeszcze w 1912.

Jednym z epizodów wojny trzynastoletniej było oddanie w 1460 zakonowi krzyżackiemu dwóch spornych miast: Lęborka i Bytowa, przez księcia słupskiego Eryka II, poddanego króla Kazimierza Jagiellończyka. W rok później król przedsięwziął w odwecie wyprawę pospolitego ruszenia na Pomorze Gdańskie. W drodze część rycerstwa wraz z Tatarami dokonała na własną rękę wypadu na teren księstwa słupskiego. Próba kontrataku księcia Eryka nie powiodła się; część jego sił dostała się do niewoli, a on sam musiał ratować się ucieczką. W tej sytuacji księżna Zofia, żona Eryka II, udała się 22 IX 1461 do króla Kazimierza Jagiellończyka obozującego pod Chojnicami z prośbą o wybaczenie jej mężowi wcześniejszej zdrady i odstępstwa, na co uzyskała zgodę.
Przedstawiona scena rozgrywa się w królewskim namiocie. Siedzący z prawej wśród rycerzy i Tatarów król Kazimierz z berłem w ręku przyjmuje nadchodzącą z lewej, w otoczeniu dam dworu, księżnę Zofię prowadzącą za rękę małego chłopczyka (zapewne późniejszego Bogusława X, wybitnego władcę Pomorza Zachodniego). Pośrodku znajdują się przypuszczalnie słudzy króla z tacą, na której stoją ozdobne puchary. W tle widnieją zarysy miasta.
Obraz, ukończony w Krzesławicach, nie był nigdzie wystawiany.
Wstępna koncepcja kompozycji w szkicu piórkiem, sepią, z pewnymi zmianami dotyczącymi zarówno osób, jak i usytuowania sceny w gotyckim wnętrzu, jest w prywatnym posiadaniu.

Pozorna zgoda Bolesława Krzywoustego ze Zbigniewem  

Pozorna zgoda Bolesława Krzywoustego ze Zbigniewem 1880 rok.


Synowie Władysława Hermana Płótno,62 X 31.Zakupiony od artysty przez wiedeńskiego kupca Schnella prawdopodobnie w 1880.

Bolesław III Krzywousty (1086—1138, książę polski od 1106), początkowo rządził częścią państwa obok starszego brata Zbigniewa, walcząc jednak od początku o uzyskanie władzy absolutnej. Zagrożony Zbigniew szukał poparcia u obcych władców, między innymi u Pomorzan, faktycznych wrogów Krzywoustego. W 1105 bracia zawarli pokój, który okazał się jednak iluzoryczny, gdyż nie powstrzymał żadnego z nich od prowadzenia samodzielnej polityki, w efekcie końcowym wymierzonej przeciwko nim samym.
Obraz przedstawia scenę przybycia Zbigniewa do obozu Krzywoustego w celu zawarcia z nim pozornego przymierza. Otaczają go rycerze (Pomorzanie) i muzykanci, a dobosz oznajmia ich nadejście. Bolesław, siedzący pod rozłożystym drzewem z lewej strony, z uwagą przypatruje się orszakowi. Wokół niego rycerze, tuż za nim pochylony wojewoda Skarbimir (?) z rodu Awdańców wydaje się coś mu doradzać. Pośrodku grupa dworzan z psem. G Obraz poprzedzony był szkicem rysunkowym, obecnie znajdującym się w DJM w Krakowie.

Grzymisława z synem Bolesławem Wstydliwym w więzieniu.

Grzymisława z synem Bolesławem Wstydliwym
 w więzieniu u Konrada Mazowieckiego w Sieciechowie 1879 rok.


Deska, 32 X 62,5. Sygn. z lewej u dołu: JM rp. 1879
Zakupiony od artysty w 1879 przez Konstantego Skirmunta z Szemetowszczyzny w pow. święciańskim na Wileńszczyźnie. W posiadłości tej znajdował się jakoby do 1914 (Aftanazy, jn.).Jednakowoż na wystawie TZSP w Warszawie w 1938 obraz figurował nadal jako własność syna Konstantego - Bolesława Skirmunta w Szemetowszczyźnie.

Grzymisława, od 1207 żona Leszka Białego, po jego śmierci była opiekunką małoletniego syna Bolesława, ks. krakowskiego i sandomierskiego. Do opieki nad nim rościł sobie także prawa ks. kujawski Konrad Mazowiecki, licząc, że w ten sposób stanie się faktycznym władcą dzielnicy krakowskiej. Gdy dyplomatyczne zabiegi nie dały oczekiwanego rezultatu, Konrad pojmał Grzymi-sławę z synem i uwięził oboje w sieciechowskim zamku.
Matejko przedstawił chwilę odwiedzin więźniów przez Konrada. Scena ma miejsce w nisko sklepionej romańskiej komnacie, rozjaśnionej z prawej strony światłem padającym z okna. Grzymisława siedzi na kamiennej ławie, oparta o ceglaną ścianę; głowę jej okrywa biała podwika, kontrastująca z ciemną suknią; prawą rękę wyciąga w błagalnym geście w stronę Konrada, lewą przytrzymuje siedzącego na kolanach Bolesława. Młodzieniec w jasnej tunice, pochylony w stronę matki, wyciągniętą ręką dotyka korony książęcej leżącej obok na ławie. Z lewej strony obrazu Konrad Mazowiecki okryty purpurowym płaszczem, z mieczem u boku, stoi kierując ostre, szydercze spojrzenie w stronę pojmanych. Stojący za nim w cieniu sługa (zakonnik?) daje tajemnicze znaki księżnej podnosząc dłonie do ust. G Być może jest to ten sam zakonnik, którego wcześniej wprowadził do obrazu „Ucieczka Grzymisławy" Aleksander Lesser. W jego ujęciu zakonnik pomaga księżnej potajemnie opuścić więzienie.
Obraz przedstawiający losy syna Leszka Białego kontynuuje niejako historię książąt krakowskich zapoczątkowaną przez Matejkę w 1866 „Sejmem w Gąsawie" i ukazującą jego tragiczne konsekwencje w obrazie „Śmierć Leszka Białego" Obraz malowany w Krzesławicach.


Kochanowski nad zwłokami Urszulki 1862 rok.
Kochanowski nad zwłokami Urszulki 1862 rok.

Zakupiony z wystawy TZSP w Warszawie przez hr. Ludwika de Fleury w 1862, od 1867 w Paryżu. W 1875 wystawiony tamże na sprzedaż. W 1883 znalazł się na wystawie stałej w galerii G.H. Schóffera w Hamburgu. W 1893 był własnością dra Lewandowskiego w Paryżu. 

Obraz przedstawia chwilę, gdy Jan Kochanowski pochyla się nad ciałem zmarłej córki, leżącej w trumnie i lekko unosząc jej głowę całuje w czoło. Do postaci Urszulki pozowała sześcioletnia Stanisława Serafińska, córka Leonarda i Joanny, do postaci Kochanowskiego - Szymon Darowski.Po wystawieniu obrazu w 1862 w TPSP w Krakowie, Towarzystwo zaproponowało Matejce nabycie go za 1000 guldenów, pod warunkiem że wyda on tę sumę na dalsze kształcenie się za granicą. Urażony tym artysta wywiózł obraz do Warszawy, gdzie został zakupiony przez Joannę z Potockich i hr. Ludwika de Fleury za 1 000 rubli (ok. 2 000 guldenów). W 1867 obraz został przez hr. de Fleury wysłany na wystawę powszechną w Paryżu, przybył jednak za późno i został zatrzymany przez odbiorcę, Teofila P., który sprzedał go następnie drowi Lewandowskiemu. Szkic do obrazu, wykonany akwarelą w 1862 znajduje się w prywatnym posiadaniu.

Uczta u Wierzynka

Uczta Wierzynka  1877 rok


Uczta u Wierzynka - Wierzynek przyjmujący trzech królów - Uczta Wierzynka w Krakowie Deska, 100 X 74 Zakupiony od artysty przez kolekcjonera warszawskiego Juliusza Hermana w 1877 za 3000 złr., w kolekcji tej pozostawał do II wojny światowej. Według Estreichera (jn.) obraz spłonął wraz z całą kolekcją podczas bombardowania Warszawv w 1939. Według Starzyńskiego (jn.) - obecnie własność prywatna. Podobno pojawił się w 1992 w jednym z domów aukcyjnych w Warszawie.

W roku 1364 miał miejsce w Krakowie zjazd królów Polski i Węgier oraz książąt mazowieckich i śląskich, mający na celu zakończenie trwającego od dwóch lat sporu między Ludwikiem Węgierskim a cesarzem Karolem IV. Okazją do spotkania miały być zaślubiny wnuczki Kazimierza Wielkiego a córki Bogusława Y. księcia słupskiego - Elżbiety - z cesarzem Karolem. Rolę mediatorów między obu zwaśnionymi władcami pełnili: król Kazimierz Wielki i książę Bolko r idnicki. Wśród uczestników zjazdu byli również książęta: Władysław - Ziemowit Mazowiecki, książę duński Waldemar IV i Otto Bawarski. Ponadto gościem króla polskiego był król Cypru Piotr Lusignan, który przybył do Krakowa, by nakłonić obecnych tam władców do uczestnictwa w or¬ganizowanej przez niego wyprawie krzyżowej. Po uroczystości zaślubin goście zostali zaproszeni na ucztę przygotowaną przez bogatego mieszczanina krakow¬skiego, Mikołaja Wierzynka. Matejko przedstawił moment powitania dostojnych gości przez Wierzyn¬ka. Scena ma miejsce w gotyckim wejściu jego kamienicy. Gości wstępujących tanecznym krokiem na schody wita u ich szczytu chlebem i solą gospodarz, lekko się kłaniając. Orszak otwiera król Cypru Piotr w czerwonej, wschodniej szacie. 13 o Tuż za nim nowo poślubiona małżonka cesarza w biało-złotej sukni, której tren niosą paziowie. Prowadzi ją Ludwik Węgierski w koronie i zielonej szacie. Za nimi książę duński Waldemar w szyszaku z pawimi piórami, obok cesarz Karol IV i król Kazimierz Wielki. Wokół muzykanci i gawiedź uliczna. W tle z prawej wieża kościoła Mariackiego. G Głównym powodem krytyki obrazu była jego kolorystyka. Jednakże krytyczny wobec dzieł Matejki Witkiewicz napisał w 1887 (jn.): ,,[...] A jednak w jednym z obrazów Matejki — Uczcie u Wierzynka - nawet ta kolorystyczna strona była na wierzchu. Nie było to prawdziwe, ale było świetne. Kilka barw lokalnych, którymi świeciły szaty wchodzącego na schody orszaku, były dobrze ustosun¬kowane i w ogóle obrazek trzymał się kolorystycznego założenia. Jest to jedyna znana mi praca Matejki, w której kolor nie tylko nie psuł obrazu - lecz owszem był jego zaletą". Pierwsze szkice rysunkowe do „Uczty Wierzynka" Matejko wykonał już w latach 1852-1834. 


Ślub Kazimierza Jagiellończyka z Elżbietą Austriaczką

Ślub Kazimierza Jagiellończyka
 z Elżbietą Austriaczką 1890 rok.


Deska, 248 X 173. Sygn. z prawej u dołu: Jan Matejko r.p. 1890 Podarowany arcyksiężnej Marii Walerii, córce cesarza Franciszka Józefa, jako prezent ślubny od Galicyjskiego Komitetu Krajowego; namalowany na zamówienie na tę okazję. W 1915 był jeszcze własnością Marii Walerii i jej małżonka arcyksięcia Franciszka Salwatora. W 1929 został wystawiony na sprzedaż w Krakowie za 5 000 dolarów przez ówczesną właścicielkę, hrabinę Lonyay, byłą arcyksiężnę Stefanię, wdowę po arcyksięciu Rudolfie.

Obraz przedstawia scenę zaślubin Kazimierza Jagiellończyka i arcyksiężniczki autriackiej Elżbiety Habsburskiej w 1454, w chwili, gdy stojący na stopniach ołtarza małżonkowie podają sobie obrączki. Księżniczka, w perłowym diademie na głowie, ubrana jest w jasnobłękitną atłasową suknię haftowaną w złote orły austriackie i płaszcz ze złotogłowiu podbity gronostajem, Kazimierz w ciemnofioletową, aksamitną szatę spiętą pasem. Stojący naprzeciw z uniesionymi dłońmi kardynał Zbigniew Oleśnicki udziela błogosławieństwa młodej parze. Towarzyszą im: arcybiskup Jan ze Sprowy, kasztelan krakowski Jan ze Strzelnej, królowa Zofia, książę mazowiecki Bolesław IV, giermek, żołnierz z halabardą. Na stopniach ołtarza rozpostarta złocista makata, na poduszce spoczywają berło i korona. Świece na ołtarzu (widoczna dolna część tryptyku z predellą i cyborium) w lichtarzach wzorowanych na oryginalnych lichtarzach gotyckich przechowywanych w Bieczu.
Do arcyksiężniczki Elżbiety pozowała Lina Gorzkowska, córka Mariana; do giermka jego syn Bogdan, do kardynała Oleśnickiego ks. kanonik Juliusz Drohojowski.

Wilczek z Czeszowa

Wacław Wilczek z Czeszowa podczas obrony klasztoru benedyktyńskiego w Trzebicach na Morawach, przeciw Maciejowi Korwinowi, królowi węgierskiemu, w r. 1468


Płótno, 265 X 130. Sygn. z prawej u dołu: Jan Matejko rp 1876. W każdym rogu kwadratowy wycinek o bokach 18 cm Zamówiony i zakupiony od artysty przez hr. Hansa Wilczka z Wiednia w 1876; w jego posiadaniu był co najmniej do 1894.

O Okazała postać Wilczka wypełnia prawie całe płótno. Stoi on na murach średniowiecznego klasztoru; z odkrytą głową, w zbroi i narzuconej nań ozdobnej tunice; w prawej ręce — opuszczony w dół miecz, lewa noga wsparta na kamieniu z wyrytym napisem: 1/aclav Vlćek 1468, obok żelazna rękawica. W tle po prawej tarcza oparta o kolumnę, po lewej fragmenty wieży i murów obronnych, w lewym górnym rogu — łopoczący sztandar. Wacław Wilczek należał do rodziny szeroko rozgałęzionej na Morawach, w Czechach i w Polsce. Urodzony w latach dwudziestych XV wieku, wsławił się licznymi bohaterskimi czynami, z których jednym z ważniejszych była obrona klasztoru w Trzebicy na Morawach w 1468, podczas konfliktu zbrojnego króla Czech Jerzego z Podiebradu z królem Węgier Maciejem Korwinem.
Obraz zamówił u Matejki hr. Jan (Hans) Wilczek z Wiednia, przyjaciel następcy tronu arcyksięcia Rudolfa, prosząc „aby artysta coś z dziejów przodków jego namalował". Do postaci pozował brat artysty, Edmund.
W 1878 na wystawie w Paryżu Matejko otrzymał wielki złoty medal za trzy obrazy, z których jednym był „Portret Wilczka".

Biskup Iwo Odrowąż

Biskup Iwo Odrowąż poświęca kamień węgielny pod kościół w Iwoniczu w 1226  1887


Płótno, 149,5 x 99,5. Sygn. pośrodku u dołu: JM 1887. Zamówiony i zakupiony był przez Zarząd Zakładu Zdrojowego w Iwoniczu, za 2000 złr., z przeznaczeniem do nowej kaplicy Zakładu. Od 1898 lub wcześniej własność Stanisława Rotwanda, a później — co najmniej do 1929 - Andrzeja Rotwanda w Warszawie. W 1938 właścicielką była Zofia Tabęcka tamże.

Pośrodku obrazu, na kamieniach ułożonych na kształt krzyża, Iwo Odrowąż (ok. 1150—1229), biskup krakowski, fundator wielu kościołów i klasztorów, klęczy błogosławiąc przyszłą świątynię. Na licach kamieni wyryty napis: lvo Odropansis, A..D. 1226. Episkopus Crakus. Na lewo od biskupa architekt trzymający cyrkiel i plany kościoła. Nad nim herb Odrowąż, a wyżej, w lewym rogu nagi aniołek z wieńcem laurowym. Z prawej strony obrazu grupa trzech postaci: klęczący kapłan z bogato oprawną księgą w dłoniach, widoczny fragmentarycznie mężczyzna ze zwojem pergaminu i — w głębi dominikanin z pastorałem. Na pierwszym planie z lewej — kielnia, z prawej — kropielnica z kropidłem. W tle fragment budowli i ogrodu.
Obraz powstał z inicjatywy ówczesnego zarządcy Zakładu Zdrojowego w Iwoniczu, Józefa Rettingera. Miał przypominać legendę o istnieniu niegdyś w Iwoniczu wspaniałego kościoła, zbudowanego dzięki staraniom biskupa Iwa Odrowąża. Z nieznanych przyczyn, już w dziesięć lat później, przeszedł w prywatne ręce.
Obraz malowany umyślnie na grubym płótnie, wyglądał jak średniowieczna mozaika.

Kasztelanka

Kasztelanka 1876


Portret Stanisławy Serafińskiej • Panna Serafińska (Kasztelanka) • Dziewica w szkarłatnej sukni • Portret kasztelanki Portret kasztelanki Stanisławy Serafińskiej • Kasztelanka Wiśnicka • Portret pani S. [Kasztelanki?] Deska, 142 X 93. Sygn. z lewej u dołu: Jan Matejko 1876 Jeszcze w 1898 był własnością rodziny artysty. Co najmniej w latach 1910—1938 w zbiorach hr. Tarnowskich w Krakowie. Uchodzi za zaginiony w czasie II wojny światowej.

Stojąca młoda dziewczyna, ujęta poniżej kolan, na wprost; w szkarłatnej, aksamitnej sukni; długie, jasne włosy ozdobione nad czołem sznurem pereł, w uszach długie kolczyki, na piersiach ozdobny łańcuch przytrzymywany prawą ręką; lewa z odsłoniętym przedramieniem oparta łokciem o fotel. W tle wzorzysta kotara, a z lewej widoczne zza niej fragmenty wiśnickiego zamku; poniżej kwitnące oleandry. L Stanisława Serafińska (1856—1924), córka Joanny z Giebułtowskich i Leonarda
Serafińskich, siostrzenica Teodory Matejkowej. r Obraz malowany był w tajemnicy przed żoną artysty, Teodorą, która zobaczywszy portret siostrzenicy, o którą była zazdrosna, zniszczyła w przypływie gniewu swój portret w ślubnej sukni (zob. nr kat. 188). Wywołany konflikt był bezpośrednią przyczyną wyprowadzki rodziny Serafińskich z domu Matejków przy ul. Floriańskiej oraz zerwania na długie lata wzajemnych, wcześniej bardzo serdecznych stosunków między obu rodzinami.
Kopia portretu, wykonana przez nieznanego artystę, znajduje się w Muzeum Pamiątek po Janie Matejce „Koryznówka" w Nowym Wiśniczu. Obecnie prezentowany jest w Domu Jana Matejki w Krakowie.

Kordecki na murach Częstochowy

Kordecki na murach Częstochowy, błagający o pomoc Bożą 1884 rok.


Szkic. Płótno, 48 X 24
Zapewne obraz ten zakupił w 1941 w Salonie Sztuki „Skarbiec" w Warszawie nieznany nabywca z Katowic.

Tematem szkicu jest epizod z obrony Częstochowy oblężonej przez Szwedów w 1655. Obraz przedstawia fragment muru obronnego, na którym klęczy w rozwianych szatach ksiądz Kordecki z uniesioną ekstatycznie ku niebu twarzą, z wyciągniętą prawą ręką i chorągwią w lewej. Niżej, pod murem, postacie trzech rycerzy.

14 komentarzy:

  1. Wspaniałe, wspaniałe obrazy, które być może nigdy się nie odnajdą, lecz mam cichą nadzieję, że kiedyś odnajdzie się chociaż jeden gdzieś w świecie na aukcji. tm.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam taką nadzieję ale jak do tej pory kilka sie odnalazło także trzeba być dobrej myśli. Pozdrawiam i dziekuję za komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda na to, że odnalazł się kolejny obraz! http://fineart.ha.com/c/item.zx?saleNo=5195&lotIdNo=15001

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za wpis i informację o obrazie Maćko Borkowic, ale muszę Pana zmartwić gdyż jest to tylko kopia nie zbyt udana i nieporadna z początku XX wieku. Obraz oryginalny nie jest zaginiony ale jest w rękach prywatnych i miałem możność widzenia tego obrazu w 1993 roku na wystawie w Warszawie i który się różni stylem malowania oraz opracowaniem szczegółów i twarzy od tego, co Pan przesłał.
      Przesyłam linki do dwóch fotografii jednej czarnobiałej a drugiej kolorowej, choć ta ostatnia nie jest zbyt dobra, ale widać na obu i porównując z tą kopią, że się różni, chociaż by układem samego ciała, Borkowica który jest u Matejki bardziej nachylony do przodu na kopi w drugą stronę. Sama podobizna twarzy jest inna oraz dłoń spierająca się na ramie otworu wejściowego jest za duża u Matejki jest mniejsza i proporcjonalna w stosunku do twarzy. Fałdy płaszcza, które spierają się na nodze maja inną formę i układ niż widoczne u Matejki oraz kieszeń na płaszczu też ma inny kierunek u Matejki bardziej góra nachylona w lewo. Widoczny wzór na pokrywie włazu u Matejki jest cały i jest 5 tych okręgów a na kopi ostatni widoczny na dole jest połówką zresztą cała ta klapa na Matejki obrazie jest bardziej prostokątna a na kopii kwadrat. To samo tyczy się mężczyzny stojącego za pokrywą włazu w niebieskim płaszczu, który to jego płaszcz jest cały niebieski a na kopii zawinięta część zielona. Oraz ten wzór i frędzelki na kopi są jakieś naiwne u Matejki jest to bardziej naturalne i spontaniczne. Ogólnie rzecz biorąc Matejkowski obraz jest bardziej spontaniczny, co widać gołym okiem sama technika jest zupełnie inna. Sygnatura też nie jest Matejkowską. Gdy popatrzyłem na ten obraz, który pan przesłał od razu stwierdziłem, że to nie Matejko tylko kopia. Jeszcze raz dziękuję, bo jak by nie było jest to ciekawostka byle by się ktoś nie naciął kupując to, jako oryginał. Pozdrawiam.

      Obraz 1.

      https://lh4.googleusercontent.com/-JVjbb7oBAP8/U3pZQCWL8UI/AAAAAAAABAM/AZYHnvAsZ78/w555-h712-no/Borkowic_Ma%25C4%2587ko_-_0001.jpg

      Obraz 2.

      https://lh3.googleusercontent.com/-m-hSwXWLFmc/U3pZDP5ijgI/AAAAAAAAA_I/5uMUKyLZlj0/w573-h712-no/macko_borkowic_322_400.jpg


      Usuń
  4. też tak myśle

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki wielkie za pokazanie i uświadomienie ile arcydzieł jeszcz nie odzyskaliśmy.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :) niebawem wstawię jeszcze kilka zaginionych. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. O władcy Kazimierzu jest wiele informacji. Jak wziąć wszystko co się o nim słyszało to sama nie wiem czy jest to postać pozytywna czy negatywna historii. Najgorsze chyba były jego legendarne popędy http://www.open-youweb.com/kazimierz-wielki-bigamista/ czyli wiele kochanek. Natomiast mam inne pytanie poboczne czy jako władca był dobry według Was względem polityki zagranicznej?

    OdpowiedzUsuń
  7. Małe sprostowanie, kopia "Kasztelanki" znajduje się w Domu Matejki w Krakowie (oddział MNK)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się teraz wisi w Domu Jana Matejki ale przez szereg lat wisiała w Muzeum Pamiątek po Janie Matejce „Koryznówka" w Nowym Wiśniczu. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy artykuł historyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czemu nie wspomina Pan o zaginionym tryptyku?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest opis tego obrazu w galerii http://wszystkoojaniematejce.blogspot.com/p/galeria.html a nawet zdjęcie kolorowe a nie wspominam o nim w obrazach zaginionych gdyż obraz znajduje się w zbiorach prywatnych w Wiedniu i nie bardzo rozumiem, dlaczego uważają ten obraz za zaginiony skoro w książce z 1994 roku pt. "Malarstwo Religijne Matejki jest zdjęcie kolorowe i podane jego miejsce pobytu, czyli Wiedeń. Większość dzieł, która zaginęła podczas II wojny światowej jest skatalogowana na czarno białych zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń